Header

Thumb_wide_unnamed
Aktualności

Relacja z 7. dnia PGNiG Transatlantyk Festival Łódź 2016

Przedostatniego dnia festiwalu poznaliśmy piątkę zwycięzców Transatlantyk Instant Composition Contest! Widzowie spotkali się z kompozytorami Danielem Pembertonem i Roque Banosem. Nie zabrakło także znakomitych filmów!
Transatlantyk Instant Composition Contest to jeden z najtrudniejszych konkursów muzycznych na świecie - uczestnicy oglądają krótki materiał filmowy po czym na scenie, na oczach widzów muszą stworzyć spójną z obrazem kompozycję. Filmy po raz pierwszy poznają podczas przesłuchań, a po obejrzeniu obrazu wychodzą na scenę i do tego samego dzieła filmowego tworzą muzykę. W środę jury konkursu w składzie: Jan A.P. KaczmarekMatthias HornschuhRafał Paczkowski i Ray Costa wybrało piątkę finalistów. Są nimi Sebastian ZawadzkiTomasz WielechowskiAnna Rocławska-Musiałczyk, Hanna Raniszewska i Vitaliy Kyianytsia. Zwycięzcę poznamy podczas uroczystej Gali Zamknięcia PGNiG Transatlantyk Festival Łódź 2016, która odbędzie się w czwartkowy wieczór w łódzkim Teatrze Wielkim. 

Wczoraj w Łódzkim Domu Kultury odbyły się także dwa spotkania w ramach Talking Piano - unikatowych rozmów kompozytorów z publicznością, w których artyści ilustrują swoje wypowiedzi muzyką na żywo. O 19.30 z widzami spotkał się Daniel Pemberton, autor muzyki do m.in. "Kryptonimu U.N.C.L.E." Guya Ritchiego, "Adwokata" Ridleya Scotta czy "Steve'a Jobsa" Danny'ego Boyle'a. - Dobra muzyka filmowa musi być nieprzewidywalna i możesz ją tworzyć tylko wtedy, kiedy reżyser ci ufa - mówił Pemberton. Zapytany o współpracę ze słynnymi twórcami zdradził, że Guy Ritchie jest bardzo wymagający, chce, aby każdy utwór funkcjonował autonomicznie także w oderwaniu od obrazu, a przy tym nie był banalną melodią. Natomiast Ridley Scott uwielbia artystyczne kłótnie - Pemberton spierał się z nim o partie, na których szczególnie mu zależało.

Natomiast podczas Talking Piano z Roque Banosem, twórcą muzyki do m.in. "Old-boya" Spike'a Lee i "W sercu morza" Rona Howarda, słuchacze dowiedzieli się m.in. tego, że dla kompozytora najważniejsza jest... dobra znajomość jazzu. Banos przyznał, że w komponowaniu szczególnie ceni sobie prostotę. - Nie musisz robić skomplikowanej muzyki, aby wydobyć z niej emocje. Często poszukuję inspiracji w tematyce powiązanej z treścią filmu, na przykład dźwięków do "W sercu oceanu" szukałem w odgłosach głębin - opowiadał.

Niezwykle interesujące spotkanie odbyło się po projekcji konkursowego filmu "Viva" - reżyser filmu Paddy Breathnach został przepytany przez widzów i prowadzącego rozmowę dziennikarza Adama Kruka. Irlandzki reżyser opowiadał, że inspiracją do stworzenia filmu była jego wizyta na Kubie i poznanie tamtejszej społeczności LGBT. Mówił też, że wbrew pozorom Irlandczyków i Kubańczyków bardzo wiele łączy - mieszkańcy obu krajów mają wyspiarską mentalność, poza tym i Irlandia, i Kuba mają kolonialną przeszłość. Sam film za to wyjątkowo wzruszył widzów, którzy przyznawali się do tego podczas zadawania pytań.

Podczas środowych spotkań w ramach sekcji Edukacja&Inspiracje widzowie mogli m.in. dowiedzieć się o tym, jak tworzy się efekty slow motion i motion capture przy produkcji teledysków. Specjaliści z O.K.O. Film Marcin i Krzysztof Jańcowie oraz Jakub Laskus opowiadali o produkcji klipu Pawła Domagały, w którym realizowali poszczególne ujęcia w trzech różnych szybkościach ruchu i trzech szybkościach rejestracji obrazu. 

Z kolei podczas rozmowy na temat różnic finansowania filmów w Polsce, Europie i USA producent Anna Różalska przybliżała drabinkę tworzenia filmu od powstania scenariusza aż do momentu wpuszczenia go na ekrany. Zdradzała też tajniki finansowania filmów w Europie (opowiedziała, że istniała duża szansa realizacji "Hobbita" w Polsce), które kraje najhojniej finansują międzynarodowe koprodukcje, mówiła też, czemu Amerykanie faworyzują projekty franczyzowe (m.in. kolejne części "Piratów z Karaibów"). 

W środę widzowie Transatlantyku obejrzeli także m.in. konkursowe "Nie nazywaj mnie synem", "Praktykanta" i "Fuocoammare. Ogień na morzu". Przebojem festiwalu okazał się dokumentalny "Huragan 3D" - kolejka na salę ustawiła się długo przed seansem! Mobilne Kino Skody zaparkowało na parkingu przed halą Expo, gdzie wyświetlono melodramat "Gwiazd naszych wina" a ramach Kina Łóżkowego odbyły się pokazy filmów "Moon" i "Obywatel roku". Dzień tradycyjnie kończyło Silent Disco w Klubie Festiwalowym, mieszczącym się na OFF Piotrkowskiej (kluby Spaleni Słońcem i DOM).

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji:
PGNiG Transatlantyk Festival 2016 Łódź - dzień VII



Serwis transatlantyk.org używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. ZAMKNIJ